piątek, 2 września 2011

Moja kosmetyczka na 4-dniowy wyjazd

Dzisiaj wyruszam do Zakopanego z moim mężczyzną na 4 dni i postanowiłam Wam pokazać co zabieram ze sobą :) Głównie chodziło o minimalizm ;) Jeśli chcecie znać moje zdanie o którymś z kosmetyków- dajcie znać w komentarzu :) Po powrocie postaram się odpisać:)

Resztę "opowiedzą" zdjęcia :) Pozdrawiam i "widzimy" się w poniedziałek (o ile siły pozwolą;)) lub wtorek :*

Pielęgnacja twarzy:

Pielęgnacja ciała:
Produkty do makijażu oczu:
Produkty do makijażu twarzy:

Kilka pędzelków (na zdjęciach jeszcze brudnych, ale zostały wykąpane):

A tak prezentuje się kosmetyczka:

Uważacie, że to dużo/mało kosmetyków?;> Czekam na komentarze:*
Pozdrawiam serdecznie :*:*

16 komentarzy:

  1. Minimalizm... :D Ja pakuję jeszcze mniej :). Mam miniaturkę pędzelka Sigma ss713 i on nadaje się zarówno do nakładania jak i blendowania cieni, bardzo poręczny, idealny na wyjazdy :). Zamiast trzech pędzli pakuję ten jeden :).

    No i Cetaphil przelałabym do mniejszego opakowania, podobnie kremy :).

    OdpowiedzUsuń
  2. No sporo tego bierzesz, w sumie moja ilość prezentowałaby się dosyć podobnie, więc siedzę cicho ;P.

    Miłego wyjazdu :*

    OdpowiedzUsuń
  3. mmm te Arko musi łądnie pACHnieć :) zapach granatu w kosmetykach bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli jedziesz chodzić po górach to sporo,a jeśli połazić po Krupówkach to spoko ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kosmetyków nigdy za mało ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. trochę tych kosmetyków masz ;D ale wiem jak to jest ^^ sama zawsze biorę więcej ;))
    udanego opbytu w Zakopanem ;)) kocha to miejsce ;))

    OdpowiedzUsuń
  7. Sporo tego. :) Ja wzięłam o połowę mniej kosmetyków na siedmiodniowy wyjazd. :) Muszę stwierdzić, że piękna kosmetyczka. I znalazłam wśród tych produktów swoich ulubieńców! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. sporo ;D ale w zasadzie wszystko potrzbne ;P no może poza taką ilością pędzli ;) jeden puder mniej, bez różu - sam puder brązujący + matujący
    tylko balsam - bez masła - przez 4 dni nie wyschniesz na wiór ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja biorę jeszcze więcej ;)
    nie potrafię się nigdy zdecydować, boję się też zaskoczenia typu "idziemy na imprezę" a ja np. nie zabrałam żadnej kolorówki
    Balsamu bym nie brała - tak już mam ;)

    Jak się sprawuje ta kulka z Nivea ??

    OdpowiedzUsuń
  10. Powiedzialabym, że sporo, ale rozum mi mówi, że jednak całkiem mało rzeczy zabierasz :P

    OdpowiedzUsuń
  11. haha, kosmetyków nigdy za wiele! ale tutaj rzeczywiście zaprezentowałaś taką przyzwoitą, wyważoną ich ilość - sama mniej więcej tyle rzeczy zabieram na wyjazdy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. a tam dużo/mało - jak dla kobiety to w sam raz :D ja ostatnio też wyjeżdzałam - tylko na 2 dni, a kosmetyczka była baaardzoo wypchana ;P pooozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Sporo tego, chociaż ostatnio kupiłam kuferek do torby podróżnej i jest bardzo duży w sumie i jak powiedziałam partnerowi że to na kosmetyki same to złapał się za głowę i zaczął śmiać, że w sumie racja bo troszkę tego mam:D hehe

    http://artgalleryana.blogspot.com/2011/09/japan-style-dzieciom.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie martw się, ja też zabieram zawsze ze sobą mniej więcej tyle kosmetyków. ;-) Też mam OSS. :-) A cetaphilu używałam jakiś czas temu. ;-)


    Jeśli masz chęć to zapraszam na moje rozdanie. :-)
    http://my-love-cosmetics.blogspot.com/2011/09/moje-pierwsze-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń